Włocławek - Wiadomości: Jedną z największych niespodzianek, które wydarzyły się na rynku politycznym ... Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke popiera Marka Wojtkowskiego w zbliżających ... We wtorek, 21 października 2014 r. w Sanktuarium Męczeństwa Błogosławionego ... Włocławek - Sport: W Słupsku odbywały się Finały Mistrzostw Polski Związku Stowarzyszeń ... 11 października 2014 roku odbyły się zawody Pucharu Polski Północnej w ... W Wilkowicach odbył się Puchar Polski Mieszanych Sztuk Walki dzieci ... Prasa - Włocławek: Pierwszą łopatę wbiją, gdy tylko rozstrzygnięty zostanie przetarg na ... W oddziale spółki Agros-Nova - "Przetwory” we Włocławku w tym ... Dzięki pomocy wielu ludzi zwierzęta we włocławskim schronisku mają lepsze ...
www.q4.pl Poczta Mieszkańcy mówią Forum Zwierzaki Czat Moje q4

Włocławek
 Foto temat
VI Zjazd Absolwentów Zespołu Szkół Ekonomicznych
Inne
 Włocławska galeria
Spotkanie z Krzysztofem Kolbergiem
 Publikacje

Oni
- To był dla mnie inny świat
Agencja towarzyska na obrzeżach dużego miasta w naszym regionie. W przyciemnionym barze, na skórzanych fotelach siedzi czterech mężczyzn. Wszyscy w garniturach. Naprzeciw nich, w długiej loży, osiem kobiet.

 R E K L A M Adalej 


Mocno wydekoltowane, noszą krótkie spódnice lub obcisłe spodnie i buty na wysokich obcasach. Mocny makijaż, opalona skóra. Mężczyźni patrzą jednak tylko na wysoką brunetkę tańczącą przy rurze. Czekają. Gdy dziewczyna skończy, pójdą z nią do pokoju na piętrze. - To nasi najlepsi klienci - mówi barman z agencji. - Są biznesmenami. Przychodzą kilka razy w roku. Zawsze powtarza się ten sam scenariusz. Ich czterech i jedna panienka. Wynajmują ją na dwie godziny. Czasem przedłużają. Takich klientów nie mamy wielu.
     Samanta, która poszła na górę z biznesmenami, tym razem wraca po dwóch godzinach. Panowie wyszli kwadrans wcześniej. Dziewczyna ma 176 centymetrów wzrostu, duży biust, ładną twarz, krótkie włosy. Właściciel agencji towarzyskiej mówi o niej "perełka". - Ma niesamowite powodzenie u klientów. To mój najlepszy nabytek - dodaje. Samanta ma 23 lata i jest w branży od dwóch lat. Zdała maturę, studiuje ekonomię. - Jestem prostytutką, ale ekskluzywną - mówi. - Pochodzę z dobrego domu, zawód wybrałam świadomie. Lubię seks. Podobam się facetom. Może kiedyś zostanę ekonomistką, ale na razie jest mi dobrze tak, jak jest.
     Jak narkotyk
     
Według badań jedna czwarta Polaków była przynajmniej raz w agencji towarzyskiej. - To trochę jak narkotyk - mówi Piotr, trzydziestolatek, pracownik dużego zakładu. - Ja już nie umiałbym bez tego żyć. Zdarza się, że biorę nadgodziny w pracy, żeby zarobić na agencję. Nie chcę rozbijać rodziny, dlatego robię to dyskretnie. Po raz pierwszy skorzystał z usług prostytutki, gdy miał 21 lat. - Doskonale pamiętam. To był dla mnie wtedy inny świat. Czerwone firanki, pachnące perfumami kobiety, które zawsze się uśmiechały. Gdy wychodziłem, wiedziałem że będę tu częstym gościem. Agencje odwiedza od 12 lat. Mówi, że zwiedził wszystkie w południowo-wschodniej Polsce i na Wybrzeżu. Żonie tłumaczy, że wyjeżdża z kolegami motorem za miasto. - Jestem żonaty od siedmiu lat. Nazajutrz po ślubie poszedłem na dziwki. Kocham swoją żonę, normalnie sypiamy ze sobą. Ale płatny seks jest inny. Według psychologów najczęstsze powody, dla których mężczyźni korzystają z usług prostytutek to nieatrakcyjna żona, kłopoty w życiu osobistym, potrzeba rozładowania emocji. - Oni po prostu to lubią - mówi Daria, prostytutka z nadmorskiej miejscowości.
     Z badań nad prostytucją wynika, że z usług prostytutek korzystają mężczyźni w różnym wieku, o różnych zawodach, wykształceniu. - To jedno z niewielu miejsc, gdzie każdy facet jest równy, jeśli oczywiście ma pieniądze
- tłumaczą psycholodzy.
     Upadają stocznie, powstają agencje
     
Nikt nie prowadzi oficjalnych statystyk agencji towarzyskich. Szacuje się, że na samym Wybrzeżu jest kilkaset. Ich liczba ciągle wzrasta. - Upadają stocznie, sklepy, ale nie agencje - mówi Anita. - Mężczyźni zawsze będą klientami prostytutek. Żony i kochanki nic na to nie poradzą. Anita ma 45 lat. Prostytutką jest od 20 lat. Prowadzi kalendarz klientów. Ma już ponad pięć tysięcy wpisów. Twierdzi, że z usług dojrzałych prostytutek korzysta coraz więcej młodych mężczyzn. - Traktują nas jak nauczycielki. Anita należy do najniższej kategorii prostytutek. Pracuje na ulicy. Jej klientami są przyjezdni, mężczyźni wracający z mocno zakrapianej alkoholem imprezy, studenci. Za godzinę bierze 60-80 złotych.
     Wzdłuż tras szybkiego ruchu stoją "tirówki". Za seks biorą od 50 do 100 złotych. Wielu klientów unika jednak takich kontaktów. Boją się chorób wenerycznych. - Kiedyś wziąłem taką panią z ulicy. Zarzekała się, że bada się co miesiąc. Nie użyłem prezerwatywy i wylądowałem u dermatologa - zwierza się Patryk, 28-letni student uniwersytetu.
     Nieco wyżej w hierarchii stoją prostytutki pracujące w agencjach ulokowanych w mieszkaniach. Najczęściej właściciel zatrudnia dwie-trzy dziewczyny, nierzadko Ukrainki lub Rosjanki. Tego typu agencje kuszą niższymi cenami. Nie mają szyldów, nie ogłaszają się w prasie czy internecie. Adres rozchodzi się pocztą pantoflową. Najczęściej agencje zajmują domki wolno stojące. Te mają szyld - jest nim z reguły czerwony lampion. Reklamują się w lokalnej prasie, czasem też na słupach ogłoszeniowych. Ceny w tych lokalach rozpoczynają się od 100 złotych za godzinę, kończą na 180.
      Chcą pogadać
     
Klient przychodzi do agencji przekonany, że prostytutka spełni każdą jego zachciankę. Często rozczarowuje się. Niekiedy nawet dodatkowa opłata nie pomaga. Karolina ma 22 lata. Prostytutką jest od dwóch lat. Miała już ponad dwustu klientów, choć nie spełnia ich wszystkich zachcianek. - Nie zgadzam się na miłość francuską - mówi. - Chociaż wielu się tego domaga. Chcą płacić ekstra, ale odmawiam. Seks tak, ale nic ponad to. Karolina jest wyjątkiem. Większość jej koleżanek traktuje miłość francuską jako część "standardowej usługi". Nie zgodzą się natomiast na całowanie czy seks bez prezerwatywy. Chyba że za dodatkową opłatą, niekiedy dość słoną. Większość agencji towarzyskich na Pomorzu nie może się obejść bez dziewcząt pochodzących z Rosji lub Ukrainy. Są bardzo popularne wśród klientów.
     - Te dziewczyny nie mają oporów przed nietypowym seksem, a wielu klientów to lubi - mówi właściciel agencji. - Bez skrupułów godzą się na miłość francuską, seks w pończochach czy wysokich butach. Wielu klientów uważa, że są bardziej zmysłowe i lepiej wczuwają się w swoją rolę niż Polki.
     Tamara ma 24 lata. Przyjechała z Ukrainy. Do Polski ściągnęła ją koleżanka ze szkoły. - Od razu wiedziałam, co będę tu robić. Nie narzekam. Lubię seks i traktuję to jako zawód. Staram się być profesjonalistką. Nie mam zahamowań.
     Odmawiam tylko bicia. Reszta jest do przyjęcia
- mówi. Trudno w to uwierzyć, ale wielu klientów odwiedza agencje tylko po to, żeby porozmawiać. - Od roku mam takiego klienta, który wpada raz w miesiącu na godzinną pogadankę o swoim życiu - mówi Karolina. - Początkowo mnie to drażniło, ale potem nawet to polubiłam. Gdy był ostatnio, pytał w jakim kolorze ma kupić nowe auto. Nigdy nie uprawialiśmy seksu, choć teraz chyba bym chciała. Jest miły. Czasem chodzimy na kawę.
     Ile i za co
     
Ceny w agencjach towarzyskich
     - Godzina - od 100 do 180 zł. W większości agencji seks tylko z prezerwatywą. Jeśli prostytutka godzi się na zaspokojenie życzeń klienta, cennik rośnie zazwyczaj o 100 procent.
     - Pół godziny - od 60 do 120 zł. Drink - od 15 zł. Górną granicę trudno określić. Średni drink dla dziewczyny kosztuje co najmniej 30 złotych. Szampan - od 100 złotych.
     - Taniec wybranej dziewczyny przy rurze - 100 złotych.
     - Dojazd do domu klienta - koszt taksówki w obie strony.
     Seks na ulicy
     
- Godzina - od 80 do 100 złotych. Najczęściej odbywa się w samochodzie klienta. W innym wypadku klient musi zapewnić lokal.
     - Miłość francuska - 50 złotych, także bez prezerwatywy.
     Nietypowe życzenia - dopłaty
     
- Seks analny - od 100 złotych.
     - Seks dla fetyszystów - od 50 złotych. Prostytutka ubiera lateksowy kombinezon czy kozaki.
     - Masaż erotyczny - 100 złotych.
     - Wieczór kawalerski, urodziny organizowane w agencji. Impreza jest zamknięta dla innych gości. Taniec przy rurze kosztuje 100 złotych. Wszyscy uczestnicy zabawy mają 40 procent zniżki na pozostałe usługi.
     Dlaczego mężczyźni tam chodzą
     
Róża, prostytutka od 10 lat w zawodzie: - Nie ma jednego powodu. Niektórych facetów już nie podniecają żony, inni leczą w ten sposób kompleksy, jeszcze inni chcą po prostu pogadać. Wszystkie te powody łączy jedno: burdel, prostytutka te słowa wywołują podniecenie każdego faceta, bez względu na to czy jest prawiczkiem, czy przykładnym mężem.
     Tomasz, barman w agencji: - Zauważyłem, że mężczyźni korzystający z prostytutek, dzielą się na dwie kategorie. Jedni mają problemy w pracy czy w domu. Drudzy po prostu to lubią. Ostatnio przyszedł facet, który żalił mi się, że zdradziła go żona. Chciał się na niej odegrać.
     Sławek, stały bywalec agencji: - Pierwszy raz trafiłem do agencji przez przypadek. Z jakiejś imprezy. Nie spodobało mi się. Przez pół roku nie odwiedziłem żadnej agencji. Miałem stałą dziewczynę. Nie potrzebowałem dodatkowych emocji. Pewnego wieczoru stwierdziłem, że muszę tam wrócić. Dopiero wtedy doszło do mnie, że podnieca mnie seks z prostytutką. Takiej przyjemności nie dają mi inne kobiety. Zerwałem z dziewczyną. Z agencji korzystam dwa razy w tygodniu.
     Ksiądz: - Przyszedł kiedyś do mnie mężczyzna z prośbą o rozmowę. Powiedział, że zdradził żonę z prostytutką. Miał wątpliwości, czy nie skorzysta z jej usług ponownie. Zacząłem się zastanawiać, dlaczego mężczyźni tak chętnie chodzą do agencji towarzyskich. Doszedłem do wniosku, że wpływ na to ma słabość ludzka, która powoduje, że czasem bardziej ufamy popędowi niż rozumowi. Nie uświadamiamy sobie, że w ten sposób okaleczamy nie tylko siebie, ale też najbliższych i same prostytutki. Być może spędzanie czasu w agencji jest dla niektórych lekarstwem na kłopoty w pracy i rodzinie. Jednak to lekarstwo działa krótko i jest nieskuteczne. Jeśli zdamy sobie sprawę, że robimy źle, mamy szansę zaprzestać tych zachowań. Każdy jednak musi to zrobić we własnym sumieniu. Kontakt z prostytutką to grzech cudzołóstwa. Wynika ze słabości natury ludzkiej. Dlatego, aby się go ustrzec, trzeba wielkiej wiary.

Mariusz Parkitny
Gazeta Kujawska04-10-2003

 Włocławek
» Włocławek - Wiadomości
Od 3 miesięcy na łamach portalu prezentujemy Państwu zdjęcia panoramiczne najciekawszych miejsc we Włocławku.
więcej » 


» Włocławek - Sport
Spotkanie zakończyło się wynikiem 58:67.
więcej » 


 Nasza galeria
Dzień Edukacji Narodowej zorganizowany przez ZNP cz. 2
zobacz » 
 W skrócie
» Region
Do skorzystania z akcji bezpłatnych przeglądów zachęca Starosta Włocławski - Stanisław Kaca.
więcej » 


» Zapowiedzi
W trakcie spotkania odbędzie się promocja albumu słowno - muzycznego ''Romanse''.
więcej » 


Wszystkim wymienionym przyjaciołom wyrażamy szczególne podziękowanie za dotychczasową współpracę.
Napisz do nas  O firmie  Prywatność  Dla prasy  Reklama  Komunikaty
Włocławski Portal Internetowy "www.q4.pl" - 87-800 Włocławek ul. Przedmiejska 5 tel/fax (54) 231-28-82
Copyright ˆ 1993-2014 Włocławski Portal Internetowy